Dyskusyjny Klub Książki 1

 

Termin: 25.10.2007 – 6. spotkanie

Książka: Marek Bieńczyk „Przezroczystość”

Liczba obecnych: 7 osób

 

 

Tradycyjnie już w ostatni czwartek października w Bibliotece Miejskiej w Grudziądzu odbyło się kolejne spotkanie DKK. Tym razem omawialiśmy książkę Marka Bieńczyka „Przezroczystość” wydaną przez krakowski „Znak”. Książka będąca zbiorem esejów jest dowodem ogromnej erudycji autora, przeglądem historii kultury od czasów najdawniejszych, gdzie głównym bohaterem jest światło... przenikające, odbite, a także wszelkie inne formy transparentności. W miłej klubowej atmosferze dzieliliśmy się bardzo
osobistymi wrażeniami po całościowej lub tylko częściowej lekturze. Na szczęście każdy ma prawo wyrazić swoją opinię: od zgrzytania zębami za wybór tej właśnie lektury po autentyczne zadowolenie i radość z jej czytania.

Oceny były też bardzo zróżnicowane - od 2 do 6. A wszystko zaczęło się od Jana Jakuba Rousseau i grzebienia panny Lambercier. Większość z nas nie zetknęła się wcześniej z malarstwem Edwarda Hoppera, jednego z bohaterów eseju. Książka zmusiła nas do poszukiwania jego obrazów. Ze skrzydełkowej informacji można dowiedzieć się, iż... „dla Marka Bieńczyka kategoria przezroczystości jest swoistym filtrem, za pomocą którego można opisać niemal cały świat.” Dlatego tak wiele aspektów tego świata obecnych jest w książce, a jednym z nich jest melancholia miasta. Rozmawialiśmy też o osobistych doświadczeniach wsi, nie tylko polskiej, nawiązując tym samym do wizyty Edwarda Redlińskiego w Grudziądzu.

W zakończeniu książki Marek Bieńczyk pisze „... i ujrzałem nasz pokój już bez nas, bez naszych ciał spowitych w kołdrę, pusty w poblaskach świtu, trwający dla nikogo, czysty i przezroczysty, przeźroczysty, z kwadratem słońca na ścianie.” Podobnie Olga Tokarczuk w „Wysokich Obcasach” pisze o kobiecie po czterdziestce, która „jest tak przezroczysta, że na ulicy staje się niewidzialna i coś w tym jest, ale co tam...”.