Dyskusyjny Klub Książki 1

 

Termin: 28.04.2015 – 97. spotkanie

Książka: Michel Houllebecq „Mapa i terytorium”

Liczba uczestników: 14 osób

              

 

               Nie jest łatwo zabrać się do lektury niezwykle kontrowersyjnego Michela Houellebecqa. Jego książek nie czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Lubi szokować: a to umieszczając w książkach znajomych i rodzinę pod prawdziwymi nazwiskami, a to wyuzdanym seksem, a to atakiem na islam.

            Uhonorowana w 2010 roku Nagrodą Goncourtów „Mapa i terytorium” zaczyna się niewinnie. Przyczajony czytelnik spodziewa się podstępu, jakiejś gwałtownej odmiany, a tu dalej nic. Spokojna opowieść o fotografie-malarzu i rodzącej się niteczce zrozumienia z… pisarzem nazywającym się Michel Houellebecq. Nowością jest wątek kryminalny i jeden nieboszczyk. Ale przez całą książkę jednostajna akcja opowiadana jest niezwykle oszczędnym językiem, suchym, pozbawionym jakichkolwiek emocji, bezbarwnym i monotonnym.

            Cierpienie głównego bohatera polega na poszukiwaniu bliskości, poszukiwaniu ciepła, zrozumienia, empatii. „Mapa i terytorium” pokazują ludzką rozpaczliwą pustkę, degradację człowieczeństwa, upadek cywilizowanej, chrześcijańskiej Europy. Zgorzknienie, głupota, naiwność – to cechy naszego pokolenia. Houellebecq to czarny humor z dużą dozą ironii, autoironii, sarkazmu. Wręcz makabrycznie obnaża absurdy naszej codzienności.

            Francuska dziennikarka Marie-Francoise Colombani pociesza się: „Należy powtarzać sobie, że to nie jest prawdziwe, że życie tego nie przypomina, że to jest jak straszna, opowiadana dzieciom historia.” Czyżby??? Inni z kolei  zajmujący się bardziej ciekawą biografią pisarza, a nie jego utworami, twierdzą iż nie opisuje on świata, lecz siebie samego.

            Jak powiedziała Janine Thomas – matka autora, która nigdy nim się nie zajmowała i widziała go zaledwie piętnaście razy w życiu „…nadmiernie uzdolniony intelektualnie, upośledzony emocjonalnie.” Takim stwierdzeniem sama sobie….

            Michel Houellebecq od wczesnej młodości pragnął wyrażać się w sztuce. Doskonale potrafi to w swoich książkach . Jest genialnym obserwatorem rzeczywistości, pisze wyłącznie o tym, co go otacza. Potrafi przewidzieć pewne wydarzenia (Platforma i ataki terrorystyczne), przez niektórych podejrzewany wręcz o zdolności profetyczne.

            Jak na ironię nowa, szósta powieść pt. „Uległość”, w której muzułmanie zwyciężają w 2022 roku wybory we Francji, ukazała się w dniu zamachu na satyryczne pismo Charlie Hebdo. Pisarz mówi w niej, że jesteśmy jak zombi: żyjemy w pustce duchowej i społecznej, zajmujemy się tylko konsumpcją i własną cielesnością, a największym wrogiem jest laicyzm, a nie inne religie. Człowiek według Houellebecqa potrzebuje przede wszystkim spokoju, ładu i poczucia bezpieczeństwa, a nie bankrutujących idei.

            Po rzezi w redakcji Charlie Hebdo pisarz przerwał promocję książki i wyjechał z Francji. Takiego scenariusza wydarzeń nawet on nie przewidział.

 

 

                                                                                                          Teresa   Mazurkiewicz