Dyskusyjny Klub Książki Mówionej

 

Termin: 24.02.2009 – 8. spotkanie

Książka: Rosamunde Pilcher „Kwietniowy śnieg”

Liczba obecnych: 9 osób

 

 

Dyskusję rozpoczęto oceną bohaterki Karoliny Cliburn. Zdania były podzielone, ponieważ kilka osób oceniło Karolinę i jej postępowanie za bardzo pozytywne i odpowiedzialne, a kilka wręcz przeciwnie – za lekkomyślne. Karolina to 20-letnia dziewczyna, która mieszka z 11-letnim bratem Jodym i macochą Dianą. Na początku powieści odbieramy ją jako osobę młodą i trochę zarozumiałą, ulegającą pokusie leniuchowania, osobę, która poza wybieraniem kreacji nie ma większych zmartwień. Z czasem okazuje się jednak, że Karolina bardzo kocha młodszego brata, jak również darzy wielką sympatią swoją macochę, która po śmierci ich ojca zamieszkała z nimi w Londynie i otoczyła rodzeństwo swoją opieką. Zapewne, aby nie być ciężarem dla Diany Karolina postanawia poślubić jej brata Hugha. Niestety Hugh nie chce opiekować się Jodym, którego macocha postanawia zabrać do Kanady. Rodzeństwo decyduje się odnaleźć Angusa – starszego brata, który kiedyś wyjechał do Indii, a teraz przebywa w Szkocji i który mógłby zaopiekować się Jodym w Londynie. Od przyjaciela swojego ojca pożyczają stary samochód i wyruszają w podróż do Szkocji, gdzie zaczyna się przygoda ich życia. Niespodziewana zamieć śnieżna powoduje, że wpadają w ogromną zaspę i szukając ratunku szczęśliwie trafiają do Olivera Cairneya, który przyjechał do Szkocji, aby uporządkować spuściznę po swoim bracie. Olivera zaskoczył młody wiek niespodziewanych gości, ale nie tracił czasu na wyjaśnienia tylko szybko przygotował im gorącą kąpiel, ponieważ byli mokrzy i przemarznięci. Przy kolacji Karolina opowiada gospodarzowi, po co przybyli do Szkocji pomijając fakt, że wkrótce wychodzi za mąż. Następnego dnia Karolina pod pretekstem spaceru wyrusza pieszo do hotelu, gdzie pracuje Angus. Ta decyzja jest zbyt pochopna, ponieważ drogi nadal zaśnieżone, a hotel daleko. Z trudem Karolina dociera na miejsce, nie zastaje jednak brata, a sama opada z sił. Oliver jest wściekły na Karolinę za jej lekkomyślność, stara się ją jednak zrozumieć. Dochodzi między nimi do przykrej wymiany zdań, a jednocześnie coś ich do siebie przyciąga – jest to oczywiście rodzące się uczucie. Finał książki jest szczęśliwy dla wszystkich, choć wcześniej nasi bohaterowie przeżywają różne perypetie. Książka ujmuje łagodnością, czyta się bardzo dobrze, jest to tzw. literatura lekka, łatwa i przyjemna, nie należy jednak do grupy książek, do których wracamy po latach.

Książkę oceniono na 4.