Dyskusyjny Klub Książki Mówionej

 

Termin: 20.01.2009 – 7. spotkanie

Książka: Michał Witkowski „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej”

Liczba obecnych: 6 osób

 

 

20-go stycznia odbyło się w Ośrodku Czytelnictwa Niepełnosprawnych siódme spotkanie DKK. Omawiano książkę Michała Witkowskiego pt. ”Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” CD.

Główny bohater to Hubert L. jak mówi o sobie dobrze odkarmiony, waży ze 100 kg, włos silny pofalowany, wąs obowiązkowo pachnący wodą kolońską, okulary jak doktorek - tylko złote. Hubert jest cwaniakiem, kombinatorem, który zarabiał na różnych machlojkach korzystając z niedoskonałości systemu, w którym przyszło mu żyć. Działa na Śląsku w latach 80-tych i 90-tych. Prowadzi różne interesy, handluje czym się da, nawet kradzionymi z cmentarza kwiatami, ma budkę z zapiekankami, ociera się o cinkciarstwo jest tzw. prywaciarzem. Po śmierci matki otrzymuje lokal w dobrym punkcie i zakłada lombard. Dzięki skąpstwu i pomysłowości zgromadził fortunę. Podaje się za gorliwego katolika i jednocześnie modli się, żeby pan Bóg zesłał raka na jego konkurenta w interesach. W nocy przelicza swoje dolary i sztabki złota. Niestety w latach 90-tych plajtuje, ale natchniony cudownym widzeniem wyrusza na pielgrzymkę do Lichenia. Po drodze jednak spotyka wielkiego bosa półświatka Szejka Amala, syna niepiśmiennej wieśniaczki, który dorobił się fortuny na produkcji ścierek i szmat do podłogi. Oczywiście był to układ korupcyjny, bo jak wiadomo światem rządzi pieniądz. Hubert zwany Barbarą Radziwiłłówną z powodu słabości do sznura pereł, który przyniosła do lombardu pewna staruszka opisuje swoje życie na komputerze zabranym studentowi za długi. Pojawia się również postać Ukraińca Saszy, jednocześnie ochroniarza „Barbary Radziwiłłówny”, żyją jak rodzina, ale możliwe, że łączy ich uczucie... „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” jest powieścią o zdobywaniu własnej tożsamości, gawędą na granicy prawdy i zmyślenia, historią raczkującego polskiego kapitalizmu. Ciekawa kreacja głównego bohatera, niestety pojawia się dużo wulgaryzmów. Zdecydowanym walorem książki jest świetna interpretacja autora.

Książkę oceniono na 4,6 pkt.